the sadness of small stars Info   ask   Archive   moi   Theme Next›
2011–2012
Posted 1 month ago with 205 notes
venusmilk:

Kay NielsenThe Tinder Box: The dog ran with the princess on his backHans Christian Andersen Fairytales and Other Stories
Posted 1 month ago

Stałem się zalękniony i przybity - pisze poeta o tych pierwszych latach szkolnych - że byłem jak ten zabłąkany ptak w izbie; jedna tylko dusza była dla mnie przyjazna i dobra, była to młoda dziewczyna, która wraz z innymi przygotowywała się do konfirmacji - panna Tönder Lund, uchodząca za najwytworniejszą i najbardziej podziwianą przez wszystkich. Jedynie ona spoglądała na mnie łagodnie, witała mnie przyjaznym >dzień dobry<, a nawet raz dała mi różę.

Wróciłem wtedy do domu szczęśliwy, że jest ktoś na świecie, kto zwrócił na mnie uwagę i nie odepchnął od siebie.

Och, mój biedny Andersenie… Dlaczego Twoja postać przepadła gdzieś wśród Twoich bajek?

Posted 1 month ago

I nudno, i smutno! — i ręki już nikt mi nie poda, 

Gdy duszę rozterka ogarnie… 

Pragnienia — cóż z pragnień i żalu wiecznego? Lat szkoda… 

Najlepsze przechodzą, mijają tak marnie! 

Pokochać — lecz kogóż? — na chwilę nie warto; miłości 

Wieczystej ta ziemia nie sprzyja… 

Czy w siebie zajrzałeś? — tam nie ma już śladu przeszłości: 

I radość, i męki, i wszystko przemija. 

Namiętność — czy wcześniej, czy później z swym słodkim urokiem 

Zamilknie na słowo rozsądku, 

A życie — jeżeli na zimno ogarniesz je wzrokiem —

To pusty i głupi był żart od początku!

Posted 2 months ago with 12359 notes
Posted 2 months ago with 320 notes
Posted 2 months ago with 471 notes
syrinne:

Une Femme Mariée, 1964
Posted 2 months ago with 7 notes
"Life is like a beautiful melody, only the lyrics are messed up."
Hans Christian Andersen
Posted 2 months ago with 11 notes
vintageindieshow:

This is a picture of my favourite poet , who died in the Warsaw Uprising.

Mój Krzyś
Posted 2 months ago with 2 notes

Był kiedyś poetą – wyśmianym jako sentymentalista, który babrał się w subtelnostkach, kiedy przed społeczeństwem stały ważne zadania. (…) Był łagodny i tak bolały go krytyki, może słuszne – jak myślał, że schował się jak ślimak w skorupie, a wkrótce przestał pisać. Był studentem akademii malarskiej, skąd go po kilku miesiącach wyrzucono, bo nie miał na czesne; był rok w szkole muzycznej, skąd wystąpił, bo trzeba było pracować na życie. Czy miał być geniuszem, czy mógł nim zostać teraz? Nie, było już od dawna za późno”.

Posted 2 months ago with 1060 notes
whonever:

Ellen Rogers